Filmy i podcasty BinCode
Dostawcy automatyki magazynowej deklarują pewną wydajność swoich urządzeń w folderach reklamowych czy na stronach WWW. Marek Wierzbicki pokazuje w filmie jak krytycznie patrzeć na dane teoretyczne oraz rozpoznawać gdzie i w jaki sposób pojawiają się rozbieżności w stosunku do wartości deklarowanych:
Za przykład, gdzie stosunkowo łatwo zaobserwować rozbieżności między wartością deklarowaną o osiąganą w praktyce, jest sorter zrzutowy. W teorii w urządzeniu tym w trakcie pracy wszystkie tacki sortujące są wypełnione towarem. W praktyce jednak nie wszystkie są zajęte i to jest przyczyną rozbieżności. To, że część tacek jeździ pustych wynika z tego, że są one zapełniane przez ludzi, którzy nie zawsze nadążają z ich uzupełnieniem. Innym powodem jest praca magazynu w tzw. falach kompletacji - między jedną a drugą falą pojawia się przerwa, która dodatkowo powiększa rozbieżność między teorią a praktyką.
Drugim powodem jeszcze bardziej powiększającą rozbieżność wydajności w stosunku do wartości oczekiwanej są błędy w identyfikacji towaru sortowanego w sorterze. Wystarczy, że kod paskowy nie zostanie rozpoznany bądź pracownik omyłkowo wrzuci towar w taki sposób, że nie kod nie będzie widoczny, wtedy towary zamiast być dostarczone do właściwej przegródki docelowej spadną do lokalizacji z błędami. Tą lokalizację trzeba opróżnić i ponownie rozsortować, co dalej zmniejsza wydajność urządzenia.
Oczywiście sorter to nie jedyne miejsce, gdzie występuje rozbieżność między wydajnością teoretyczną, a faktycznie osiąganą. W filmie pokazana jest jeszcze stacja kompletacji pracująca w trybie towar do człowieka i wskazane są przyczyny obniżania wydajności takiego rozwiązania.